recenzja iHippo

Jak pomóc dziecku przetrwać czas rozłąki? – recenzja iHippo

Są w życiu takie chwile, które zmuszają Nas do rozłąki z dzieckiem. Te chwile są dłuższe, czasem krótsze zależne od powodu…

Jednym z nich jest wyjazd jednego z rodziców za granicę do pracy i nagle zmienia się cały porządek dnia. Najczęściej jest to tato, który nagle nie odbiera z przedszkola, nie myje głowy wieczorem (bo tata myje głowę najlepiej na świecie!), nie czyta bajki na dobranoc. Kolejną najczęstszą rozłąka, którą przeżywa dziecko, ale też i rodzic – jest powrót mamy do pracy po urlopie macierzyńskim. Z tego powodu wiele z mam czuje ogromny wyrzut sumienia, nie potrafią poradzić sobie z natłokiem negatywnych myśli. Jeszcze inną przyczyną rozłąki jest pobyt w szpitalu. Pamiętam jak martwiłam się o to, że Aleks przeżyje naszą pierwszą rozłąkę, gdy szykowałam się do porodu Ignasia.  Za każdym razem, gdy trafiam do szpitala myślę o nim … co czuje, co myśli. Wiem, że robię dobrze, bo dla dobra Ignasia, ale gdzieś obok jest ON, który też to na własny sposób przeżywa. Przed wyjazdem do Zabrza dużo rozmawiałam z nim, tłumaczyłam, że jedziemy leczyć serduszko Ignasia i on na ten czas zostanie z dziadkami. Nawet sam wymyślił ciekawą historię, że jego serduszko jest zdrowe, dlatego jest czerwone, a Ignasia jest chore, dlatego jest zielone, a my jedziemy je pokolorować na czerwono <3  Jestem taka dumna z naszego trzylatka.

Słyszeliście o iHippo?

Kiedy otrzymałam propozycję przetestowania iHippo nie zastanawiałam się długo. Przyznam, ze nawet byłam zaskoczona, że tak pomysłowy gadżet stworzony został w Polsce. A co to jest iHippo? Przytulanka, która jest interaktywnym gadżetem elektronicznym (smartfon z dedykowaną mu aplikacją). Dziś normą jest, że rodzice korzystają z różnorodnych urządzeń, które znacząco ułatwiają nam życie: niani elektronicznej, funkcji „białego szumu”, lokalizatora, komunikatora czy audioplayera. iHippo łączy te funkcje jednocześnie. To za co cenię iHippo, to fakt iż rodzic ma pełną kontrolę nad zabawką, bez względu na zasięg. A jakie daje nam możliwości?

  • niania elektroniczna z funkcją powiadomień o płaczu,
  • emitowanie przyjemnego szumu tzw. „white noise” na kolki niemowlaka,
  • wiadomości głosowe wysyłane do dziecka i rodzica – dziecko nagrywa wiadomość poprzez potrząśnięcie iHippo (funkcja GET SHAKE)
  • szyfrowane i bezpieczne połączenia – możliwość podsłuchania otoczenia dziecka, gdyż połączenie odbierane jest automatycznie,
  • zdalne wykonywanie zdjęć na iHippo i wysyłanie do telefonu rodzica,
  • lokalizacja dziecka GPS wraz z ustawieniem bezpiecznej strefy – jeśli dziecko wyjdzie poza strefę, to rodzic otrzymuje powiadomienie na swój telefon,
  • monitorowanie mocy sygnału i stanu baterii w iHippo,
  • odtwarzanie plików mp3/wav – możliwość wgrania własnych plików audio,
  • budzik z opcją ustawienia godziny i ulubionej bajki/piosenki lub głosu rodzica,
  • możliwość połączenia kilku smartfonów z zabawką (np. rodziców i dziadków).

*do takich funkcji jak: dzwonienie do zabawki, wykonywanie zdalnych zdjęć, alert płaczu, lokalizacja GPS wymagane jest połączenie z internetem (wifi). Dla funkcji monitorowania snu zaleca się w pierwszej kolejności połączenie Bluetooth.

Jak widzicie opcji jest sporo, jeśli ktoś z Was poszukuje gadżetu, który posłuży długoterminowo, to iHippo to dobry wybór. Kolorystyka zabawki jest bardzo neutralna, pasuje do każdego dziecka, niezależnie od wieku.

Ile kosztuje iHippo?

299,00 PLN. Co zawiera się w tej cenie? Ihippophone wraz z aplikacją, ładowarką, słuchawkami oraz pluszową maskotką wraz z przystosowaną kieszenią na hippophone.  Udostępnione są wszystkie funkcje iHippo bez dodatkowych kosztów.

Dlaczego piszę o iHppo właśnie w temacie rozłąki?

Bo ten pluszak niesamowicie ułatwił nam ten czas. Dotychczas, gdy dzwoniłam do Aleksa – oczywiście wziął babci telefon, coś tam powiedział i pobiegł dalej mimo, że ja wciąż mówiłam. Cieszyło mnie to, w sumie dziecko szczęśliwe, to i ja powinnam. Ale sami wiecie jak to jest, mamy tak już mają …

Teraz było inaczej, mogłam zadzwonić i usłyszeć co dzieje się wokół niego. Aplikacja iHippo, którą ściągamy na nasz smartfon daje nam możliwość zadzwonienia do iHippo (połączenie automatycznie jest odbierane), możemy rozmawiać z dzieckiem, przeczytać mu bajkę. A rano obudzić go jak co dzień … wystarczy, że nagrasz powitanie, ustawisz godzinę alarmu i to wszystko z Twojego telefony z dowolnego miejsca.

Jeśli więc ktoś  z Was często wyjeżdża lub właśnie powrócił do pracy, a zostawił dziecko pod opieką niani i chciałby mieć pewność, że nic złego się nie dzieje, to iHippo daje nam tą możliwość. To Ty decydujesz kiedy włączasz i wyłączasz aplikację.

Za co najbardziej lubię iHippo?

zabawka rośnie wraz z dzieckiem – ihippophone można używać samodzielnie lub wraz z maskotką. Przydatny w opiece nad niemowlakiem, ale także jako edukacyjny gadżet dla starszych dzieci,

czułość na hałas – sami określamy poziom głośności, po przekroczeniu której otrzymujemy powiadomienie. Z tej funkcji najczęściej korzystam na wyjazdach. Nie zabieram ze sobą tradycyjnej niani, tylko iHippo, który czuwa nad snem Ignasia,

lokalizator GPS – kiedy idziemy na spacer, zakupy w dni wolne od pracy, a co wiąże się z faktem, że ludzi jest więcej, to pakuję hipopotama w plecak Aleksa (jeśli dłuższy spacer, to sam hippophone),

możliwość prania maskotki – świetne rozwiązanie zwłaszcza, gdy dzieci zabierają iHippo wszędzie i tulą nie zawsze czystymi rączkami.

Jakie zauważyłam niedogodności?

słaba bateria – jeśli korzystamy z wielu funkcji urządzenia, to niestety, ale bateria znika dość w szybkim tempie (wytrzymuje max 2 dni). Musimy zatem pamiętać o naładowaniu, gdy wychodzimy z domu,

włączanie i wyłączanie iHippo – z poziomu własnego telefonu mamy możliwość włączenia i wyłączenia aplikacji w ihippophone. Szkoda, że nie mamy możliwości włączenia i wyłączenia smarfona, oszczędziło by to baterię, a tak musimy robić to ręcznie

uruchomienie aplikacji – nie było to proste! konieczne jest przestudiowanie instrukcji ;-).

A jak wy radzicie sobie z rozłąką? I co sądzicie o iHippo?

recenzja iHippo rozłąka z dzieckiem dwóch chłopców rok po roku iHippo mama i syn tak samo ubrani pin up mom kluczyk do szczęścia iHippo dwóch braci rodzeństwo pin up styl prezent dla trzylatka miszkomaszko szczęśliwa mama blog parentingowy z wrocławia DSC_0388 DSC_0407 DSC_0411

MAMA – buty – TUTAJ | sukienka – TUTAJ |kluczyk do szczęścia – TUTAJ

ALEKS – buty – TUTAJ | spodnie  – TUTAJ|  T-shirt  – TUTAJ | czapka – TUTAJ

IGNAŚ – buty – Adidas | spodnie – ZARA | T-shirt  – TUTAJ| czapka – TUTAJ

plecak żyrafa – TUTAJ

 

zdjęcia: Kamila Celary-Kmiecik

czesała i malowała: Monika Zadka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *